Blog > Komentarze do wpisu
W kręgu zainteresowania - The Ring powraca
Wśród amerykańskich nastolatków w Seattle w USA krąży legenda o pewnej tajemniczej kasecie wideo, która jest przyczyną śmierci. Plotka jest opowiadana przez wiele osób, jednak nikt nie bierze jej na poważnie do czasu, gdy w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć młodzi ludzie. Wszystkie ofiary mają jeden wspólny mianownik, tuż przed śmiercią oglądały tajemniczą kasetę wideo. Po tych wydarzeniach sprawą zaczyna się interesować młoda dziennikarka lokalnej gazety Naomi Watts. Po małym śledztwie dociera do wcześniej wspomnianej kasety wideo i ją ogląda. Tuż po obejrzeniu filmu dzwoni telefon, wiadomośc brzmi "w ciągu 7 dni umrzesz" i od tej pory zaczyna się walka o życie dziennikarki i jej syna oraz śledztwo w sprawie zagadki tajemniczego wideo...tak w skrócie zaczyna się film The Ring, czyli Krąg...ale czy to nie była produkcja wiurusowa Toyoty?

Po objerzeniu tego wideo szczerze powiem jestem pod wrażeniem. Wideo jest świetnie przygotowane, klimatyczne, dobrze nakręcone i udźwiękowione, ogląda się je jednym tchem, jakby się oglądało zwiastun najnowszej produkcji kinowej. Historia jest opowiedziana ze smakiem i tylko momentami można zauważyć, że jest to przekaz marketigowy. Film ma naprawdę duży potencjał, bo raz nawiązuje do znanej produkcji kinowej i jest rozpoznawalny. Dwa, film nie jest zwykłą reklamą, ale pewną historią, którą zapewne zechce podzielić się wielu ludzi. Nie jest to nachalny przekaz namawiający do zakupu, ale opowieść. Dzięki takiemu podejściu do tematu, marka jest obudowana w pewną legendę, tworzy się klimat, emocje, wrażenia. Konsumenci najpierw nasycają swoje umysły krótką opowiastką i dopiero potem zaczynają kojarzyć ją z reklamowanym produktem. Dlaczego te wideo jest wzorem? Ponieważ proces przyswajania marki następuje naturalnie. Najpierw pojawia się temat do rozmów, a w następstwie przekaz marketingowy. I tak jest w modelu idealny ;-)

Ech mógłbym długo pisać o zaletach tego filmu... naprawdę jest to świetnie przygotowane wideo. W moim przekonaniu film odniesie duży sukces.
 
Zobacz także:
piątek, 28 listopada 2008, mark.brando

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ipea, adgc46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/28 06:19:23
lol, jak dla mnie kiepska reklama/przerobka kicz, do tego fakt ze wiaza swoj samochod ze smiercia jest imho zly
-
Gość: marysia, chello089076140041.chello.pl
2008/12/01 18:14:18
prawda jest taka, że zajawka reklamowa dotycząca 0% jest zbyt optymistyczna, nie pasuje do klimatu pozostałej częsci filmu, i jeszcze jedno......Simplus ostatnio ruszył z nową reklamą, która nawiązuje do Innych (the Others z Nicol Kidman), czyli można zacząc mówic o nowej reklamowej modzie....nawiązania do lekkich horrorów, które są juz na tyle znane, że niegłupi widz zorientuje się co do nawiązania....
-
2008/12/04 01:06:58
Marysia
Simplus i Toyota nic wspólnego ze sobą nie mają, bo to dwa różne kontynenty.Jednak mody nie można wykluczyć. Reklamę ogląda się ciekawiej, bo to pewna mini historia. Do mnie na pewno to przemawia...nie zero procent, ale forma przekazu...zapamiętuje się takie opowieści..

Ipea
Przeróbka jest kiczowata, ale intrygująca...a wiązanie ze śmiercią...raczej to nie jest problem...ludzie odwołują się zawsze do filmu...a film wiadomo, że był fikcją...
-
2009/02/07 11:34:01
Wydaje mi się, że reklama ta jest zbyt irytująca, aby wywołać dobre skojarzenia. Spot emitowany w telewizji wykorzystujący hasło "Saved by Zero", został uplasowany na drugim miejscu wśród najgorszy reklam 2008 roku wg The Wall Street Journal.
-
2009/03/02 00:02:54
j.niciejewski

Widzisz czasem odbiorcy nie akceptują jakiegoś przekazu, ale żeby się o tym przekonać trzeba ją najpierw wyemitować...a drugą sprawą jest to, kiedy dana reklama jest emitowana, gdzie etc...mimo wszystko założenia były bardzo dobre...
dodajdo dodajdo.com