|
Blog > Komentarze do wpisu
Rosyjska Piguła na kaca
Każdy miał kiedyś kaca i z pewnością większość przyrzekała sobie, że nigdy więcej tego nie zrobi. Uczucie po upojnej nocy nie należy do przyjemnych i wielu oddałoby wszystko, żeby poczuć się lepiej. Dzisiaj opowiem wam historię, która może zmieni wasze życie. Opowiem wam o człowieku, który wymyślił pigułkę na kaca i tylko za to odkrycie okrzyknięto go geniuszem i wystawiono pomnik za życia. Polski producent leków Jelfa jakiś czas temu wypuścił na rynek specyfik Spectab, który likwidował wszystkie niedolegliwości związane ze skutkami nocnej dobrej zabawy. Jednak mało kto o nim słyszał, dlatego agencja Change Communications dostała zadanie to zmienić. Wynajęta agencja postanowiła podejść do problemu nieszablonowo i wpadła na genialny pomysł, którego kulminacja zaskoczyła wszystkich. Historia, czyli jak się zaczęło Przystępując do pracy agencja najpierw stworzyła tajemniczą historię specyfiku SpecTab. Rzekomym wynalazcą magicznej pigułki był profesor Mikołaj Onowałow wynalazca pracujący na potrzeby KGB. Naukowiec w latach 50 miał opracować skład preparatu przyspieszającego metabolizm alkoholu. Specyfik powstał na zlecenie sekretarzy partyjnych ZSRR, którzy słynęli z organizowania hucznych i zakrapianych imprez z udziałem zagranicznych delegacji. Jednak wynalazek miał służyć całkiem komu innemu. Miał być stosowany w pracy operacyjnej i wywiadowczej KGB. Agenci radziecy mieli za zadanie organizować alkoholowe libacje i w tym czasie zdobywać cenne informacje. SpecTab pozwalał im spożywać niezliczone ilości alkoholu i następnego dnia przystepować do nowych zadań o trzeźwym umyśle. Profesor Onowałow za swoje odkrycie został okrzynięty geniuszem i już za jego życia wystawiono mu pomnik w rodzinnym mieście Wnukowo koło Moskwy. Akcja, czyli zaskoczyć i wywołać szum 23 czerwca dokonał się finał akcji marketingowej. Tego dnia na placu Bankowym w Warszawie, obok pomnika Juliusza Słowackiego, na kilka godzin stanął monument Mikołaja Onowałowa. Postanowiono bowiem „uczcić pamięć” domniemanego wynalazcy kapsułki – i odrestaurować jego pomnik, zapomniany i zaniedbany w ostatnich latach. W drodze powrotnej do Moskwy ciężarówka transportująca odnowiony posąg do Rosji miała „ulec uszkodzeniu”, wskutek czego liczni warszawiacy i telewidzowie w całym kraju mogli uczestniczyć w tajemniczym wydarzeniu z radzieckim uczonym i jego cudowną kapsułką w tle. Niestandardowy pomysł, który nie od razu rozszyfrowano jako oryginalną akcję marketingową wspierającą wprowadzenie nowego produktu, wzbudził dużą ciekawość przechodniów i mediów.
Komunikacja Już przed „zaparkowaniem” pomnika na placu Bankowym organizatorzy w internecie dawali pewne wskazówki, jak należy „czytać” historię z Onowałowem w tle. Najpierw wzmianki o radzieckim wynalazcy i jego specyfiku znaleźć można było w encyklopedii Wikipedia oraz w portalu farmaceutycznym www.unifarm.pl. ![]() Mikołaj Wasyliewicz Onowałow i „historia” Spectabu Dodatkowo sięgnięto po marketing wirusowy – głosy o nowym preparacie i sowieckim uczonym pojawiły się na forach dyskusyjnych o tematyce klubowej i liefestyle’owej, a „archiwalne” filmy z zasobów KGB można było znaleźć na Youtube. Dopiero 25 czerwca, gdy organizatorzy odkryli karty i opowiedzieli wszystko o swym pomyśle marketingowym, mogła wystartować strona internetowa www.spectab.pl. Podsumowanie czwartek, 16 października 2008, mark.brando
TrackBack
Komentarze
Gość: Zouza, 32.red-80-58-205.staticip.rima-tde.net
2008/10/16 05:35:09
Doskoale. Gdzie to mozna kupic?
2008/10/16 10:25:28
Pewnie w aptece, kioskach i sklepach...to specyfik powszechnie dostępny
2008/10/16 10:57:48
Fajna akcja od początku do końca wymyślona "na festiwale", z grupą docelową określoną jako pracownicy agencji reklamowych i jurorzy konkursów. Z punktu widzenia budowania marki cała akcja była bez znaczenia. Trochę krótkotrwałego szumu o praktycznie zerowym zasięgu. Ale jako autopromocja agencji - genialne. Zwłaszcza, że płaciła Jelfa. Szacunek.
2008/10/22 07:23:26
Genialna akcja promocyjna, tylko się zastanowić, jak to przełożyć do własnej firmy :) .
2008/10/22 22:46:09
startt
Nie zgodzę się. W końcu efekt został osiągnięty, a że wyszło rewelacyjnie to dlaczego się nie pochwalić? m.toczyski Wiesz nie można tego zrobić przy każdym produkcie. Takie akcje są zawsze unikalne i niepowtarzalne. Drugi raz nie da się zastosować takiego samego pomysłu, ponieważ nie będzie efektu. ALe inspirować się można. 2008/10/23 11:20:36
mark.brando
Efekt w postaci nagród na festiwalach. To był jedyny prawdziwy cel całej tej akcji. Rzeczywiście wyszło rewelacyjnie. Takie akcje zauważalne są przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) w środowisku reklamowym. Ich wynik sprzedażowy/wizerunkowy jest w grupie docelowej (potencjalnych odbiorców produktu, a nie kilku przypadkowych przechodniów) bliski zeru. 2008/10/28 09:17:20
Startt
Wygrana na festiwalu Golden Drumm 2008 sprawiła, że o produkcie dowiedziało się jeszcze więcej osób. Ja cały czas upieram się, że ta akcja to wielki sukces.
Gość: DŻi, 87.105.182.4*
2008/10/28 13:12:28
Zgaadzan się w ze startt... akcja tylko i wyłącznie miała na ceku nadmuchanie balonika z napisem Change Integrated... zrobiona wyłącznie na potrzeby festiwalu. Najlepszym dowodem jest fakt, że 99% moich znajomych nie słyszało o tym produkcie NIC. Co więcej, wczoraj chciałem kupić ten produkt... w pierwszej aptece pani magister nawet nie wiedziała, co to jest, w kolejnej to samo. Obszedłem 8!!! warszawskich aptek w różnych dzielnicach i nigdzie nikt nic nie słyszał. Produktu nie ma też w Piotrze i Pawle, Carrefourze, stacjach Shell, Orlen, Statoil.
Mark.brando, jeśli uważasz, że to sukces, czy mistrzostwo świata, to otwórz oczy i czasem pogłęb swoją wiedzę. Film z kejsem na festiwal zrobiony w piekny sposób i pewnie to przesłoniło ci obraz całości, ale to trochę Photoshopa, Premiere i Flash na stronie www. Prawdziwy sukces to trochę więcej. Za dwa miesiące nikt nie będzie już pamietał o SpecTabie - balonik będzie sflaczałą pozostałością po "sylwestrowej nocy".
Gość: No30, 38.119.107.6*
2010/08/01 01:37:12
P.Toczyski-jaki majstersztyk?Mistyfikacja, ogłupianie ludzi i szwindel.
I po co? Jesteś pan tak samo głupi jak ten matrix. |
|