|
Blog > Komentarze do wpisu
Viral Spoof – co to takiego?
Jedna z zasad marketingu wirusowego mówi, że nie można zakazywać parodiowania i hacowania filmów wirusowych. Im więcej mutacji filmu, tym bardziej jest on popularny. Idealnym przykładem jest tutaj marka Dove, która wyprodukowała spot „Evolution”. Zdobył on ogromną popularność. Kontynuując temat parodii wirusów trzeba przytoczyć przykład znakomitej reklamy wirusowej Cadbury z 2007 roku. W roli głównej wystąpił goryl, który grał na perkusji w rytm muzyki Phila Collinsa, wykonując niezwykłe gesty oraz mimikę twarzy. Początkowo reklama była emitowana w telewizji, jednak, gdy przeniosła się do Internetu szybko zdobyła sobie ogromną popularność. W błyskawicznym tempie reklama doczekała się wielu przeróbek i mutacji m.in. goryl został zastąpiony przez pluszaka. Falę popularności reklamy Cadbury postanowił wykorzystać producent bielizny Wonderbra, który przygotował własną wersję reklamy. Fabuła tak jak w przypadku Dove została zachowana, tylko główny bohater, czyli goryl został zastąpiony modelką w bieliźnie oraz kolor purpurowy(kolor marki Cadbury) został zastąpiony kolorem żółtym(kolor marki Woderbra). W spocie Wonderbra modelka w samej bieliźnie również grała na perkusji w rytm muzyki Phila Collinsa oraz wykonywała takie same gesty co goryl w reklamie Cadbury. Film szybko zaczął zdobywać sobie popularność zbudowaną dzięki spotowi Cadbury, jak również doczekał się własnych mutacji. Ostatecznie film Wonderbra został usunięty z wszelkich serwisów, ponieważ nie posiadał umowy na wykorzystanie muzyki Phila Collinsa w spocie. Trzeba podkreślić, że obie marki zyskały bardzo wiele, Wonderbra, ponieważ zbudowała swoją pozycję dzięki spotowi Cadbury i rozgłos związany z usunięciem spotu, a Cadbury za każdym razem było wymieniane jako pierwowzór i pomysłodawca. Wszyscy oglądając reklamę Woderbra i tak przypominali sobie goryla Cadbury. Ciekawostką jest, że spot Cadbury został wykorzystany do autopromocji agencji Rebel Virals(rebelvirals.com). Film był tak zbudowany, że w początkowej fazie przypominał oryginalną reklamę, ale w pewnym momencie goryl wpadał w szał i zaczynał demolować plan zdjęciowy, aż w efekcie uciekał. Na końcu pojawiał się jedynie link do strony agencji. Powyższe przykłady doskonale ukazują siłę i potencjał parodii. W momencie, gdy zostaje zastosowany ten element oglądalność zaczyna gwałtownie wzrastać, a film staje się coraz popularniejszy. Faktem jest, że czasem może powstać niechciana parodia, to i tak należy zachęcać do interakcji z wirusem. Im więcej jego wersji, tym większe pole oddziaływania filmu oraz znaczna szansa, że dana marka na długo zostanie w świadomości potencjalnych konsumentów. Zobacz także:Jak zbudować skutecznego wirusa?
poniedziałek, 25 sierpnia 2008, mark.brando
TrackBack
|
|